devBlog Webowe.pl | aplikacje webowe »

aplikacje webowe, aplikacje internetowe, AJAX, web 2.0, skrypty, widgety, JavaScript, Ext JS, PHP, Smarty, Apache, mod_rewrite, .NET, Java, Flash, webdesign i inne

Archiwum dla kategorii: ‘Humor

Ucz się Jasiu!

Dziś w bonusie skecz znaleziony gdzieś w mailu. Jest to przeróbka słynnego skeczu Jana Kobuszewskiego pt. “Ucz się, Jasiu”. Tu wersja dla administratorów i serwisantów ;-).

- Dzień dobry. Dzień dobry. Przepraszam, że obudziłem. Dzień dobry. Proszę Pana, padło mi się Goramo przy routerze, trzeba podłączyć nowe Goramo, kabelek v35, kartę synchro.
- Kochany, masz Pan chwilkę czasu?
- Mam.
- To obejrz Pan drzwi z tamtej strony, znaczy opuść Pan pomieszczenie pracownicze. Jak ja zawołam ‘eee’, Pan wejdziesz. Ja ‘eee’, Pan wchodzisz. Jasiu! Jasiu chodź no tu mój chłopczę.
- Co jest Panie Majster?
- Jasiu jako mój uczeń kształcisz sie u mnie na nauce. Co to jest, mój chłopczę?
- To jest Goramo, Panie Majster.
- Tak jest. A do czego jest dane Goramo?
- Dane Goramo jest do niczego.
- Tak jest. Weź tera Palma, stylus i pisz, będzie lekcja teoretyczna “Rozmowa z klientem”. Eee, eeee!
- Proszę Pana, padło mi się Goramo przy routerze, trzeba podłączyć nowe Goramo.
- Zara, chwileczkę a dzień dobry kto powie, młodzież słucha, ona się uczy u mnie aktualnie.
- Dzień Dobry, więc proszę Pana, padło mi Goramo przy routerze, trzeba podłączyć nowe Goramo, kabelek v35, kartę synchro.
- Ale czy masz Pan chwilkę czasu?
- Mam.
- To idź se Pan do kina, na jakiś film co Pan jeszcze na nim nie byłeś. Jasiu podkreś wężykiem, że to jest dowcip.
- Proszę Pana poczta mi się odbija.
- I musi się odbijać. Dana poczta słana przez demona napotykając na lężący serwer czyli komputer, się odbija. RFC Pan nie zmienisz i nie bądź Pan lamer.
- Lamer, Jasiu zapisałeś?
- Nie bądź Pan lamer.
- Tak, tera uważaj będzie się stawiać.
- Proszę Pana, ja chciałem Panu tylko przypomnieć, że ja mam gwarancję na naprawę tego Goramo.
- No to zmienia postać rzeczy. Masz Pan tu “Książkę życzeń i zażaleń” i pisz Pan, że Pan Majster kategorycznie odmawia naprawy gwarancyjnej.
- Będzie Pan miał nieprzyjemności.
- Kochany, ty wiesz co oni mogą mnie zrobić? Jasiu powiedz Panu.
- Oni mogą Panu Majstrowi skoczyć. Dobrze?
- Tak jest. Oni mogą mnie, siuuu, skoczyć.
- A gdzie oni mogą Panu skoczyć?
- To świnia no. No Jasiu powiedz Panu.
- Oni mogą Panu Majstrowi skoczyć tam gdzie Pan może Pana Majstra w dupę pocałować. Dobrze?
- Tak jest, bardzo dobrze. Z tym, że Jasiu, jeżeli już używasz wzrotu “tam gdzie Pan może Pana Majstra pocałować w yhyhy” zawsze zostawiaj takie niedomówienie, nie? Więcej inteligentnie, poza tym bardzo dobrze. Pisz Pan to zażalonko i nie bądź Pan Goramo.
- Jak to ja mam nie być Goramo?
- Nie bądź Pan Goramo i nie padaj Pan.
- Wężykiem, wężykiem!
- A jak!
- Wcale nie padam, co ja będę pisał, skoro wiem, że to i tak nic nie da.
- No dobrze, dobrze, blisko, ciepło, kombinuj Pan, kombinuj (będzie mięknął).
- Proszę Pana jeżeli nie można w ramach gwarancji no to może by tak jakoś prywatnie?
- O! widzisz Pan i to jest inna rozmowa. Jasiu pisz: punkt drugi.
- Dwa.
- Robota prywatna, po francusku travail prive (no jako ciekawostką zawodową sobie zapisz). No więc słucham Pana o co się rozchodzi?
- Proszę Pana, więc padło mi Goramo przy routerze, trzeba podłączyć nowe Goramo, kabelek v35, kartę synchro.
- Nie ucz Pan ojca dzieci robić.
- Wężykiem, wężykiem!
- A jak. Gdzie szanowny Pan zamieszkuje?
- Przy placu Wolności.
- Przy jakim to placu?
- Przy placu Wolności. A co nie wolno?
- Nie nie nie, nie o to się rozchodzi.
- Proszę Pana przecież ja Panu zapłacę.
- Kochany, pańskie pieniądze to ja aktualnie mam w… w takim niedomówieniu no. Jasiu, po lekcji weźmiesz kabel v35, kartę synchro i pójdziesz, kochany, na plac Zwycięstwa.
- Wolności.
- Cisza jest, tera ja mówię. Pójdziesz zatem na plac Zwycięstwa założyć do tej Kowalskiej, ona już pół roku czeka.
- To ta co nam koszulki przynosiła, zaproszenia na konferencje, a sprzęt do testów…
- … No ta sama, tylko wyszła mnie ze łba, dopiero Pan szanowny był łaskaw mnie o niej przypomnieć.
- Proszę Pana, to może przy okazji i u mnie by…, wie Pan mnie poczta odbija. Chciałem sobie wymienić mailserver, NT postawić…
- Panie, Pan masz lamerskie nawyki. Pan byś chciał mieć tak: pocztę internetową osobno, intranetową osobno, szybkie łącza, serwerki, duperelki, NT, siamte… Otóż windziarstwo, proszę Pana, windziarstwo i lamerstwo z Pana wylazło.
- A Pan się zachowuje skandalicznie.
- Ty mały, ty nie obrażaj serwisanta, któren wraz z programistą i adminem stanowią zdrową siłę narodu. Jasiu, zapisałeś?
- Ja to znam na pamięć!
- Patrz Pan, taki szczyl i to zna na pamięć. A Pan nie znasz, dlaczego? Bo Pan jesteś windziarz, spamer, Expert, jasiek z Toronto oraz szerzyciel FUDu Microsoftu. Wooon!
- Proszę Pana, a Pan, a Pan się zachowuje jak prawnik, proszę Pana!
- O Jasiu, to pokaż Panu jak się o nas potrafił zachować Pan Prawnik.


- Jasiu! Nie zgrzałeś się mój chłopczę?
- Nie…
- Zabiłeś go?
- U-u.
- Słusznie, niech się dalej męczy. Weź tera kajecik, ołówek i pisz podsumowanie. Chamstwu w życiu…
- Chamstwu w ży… Jak piszesz chamstwu, Jasiu, no jak piszesz chamstwu, no jak, no jak.
- No tak no…
- No może i dobrze. Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać się siłom…
- Siłą…
- Siłom i godnościom…
- godnościom…
- osobistom…
- osobistom…
- To była taka scenka kabaretowa do śmichu, ale było i koniec. A tera kto mi się zacznie śmiać ten dostanie w ryj.
- Wężykiem, wężykiem!
- A jak!

  • 0 komentarzy
  • W kategoriach: Humor
  • Żenujący żart blogującego

    Dzisiaj dwa kwasy z serii “tylko dla informatyków”.

    I.

    Mówi żona do męża informatyka:
    - Poznajesz człowieka na fotografii?
    - Tak.
    - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola.

    II.

    - Dlaczego informatycy mylą Halloween z Bożym Narodzeniem?
    - Bo 25dec = 31oct

  • 0 komentarzy
  • W kategoriach: Humor
  • Będę programistą :-)

    Rodzice zastanawiają się nad przyszłością syna.
    - Skończy w wyróżnieniem liceum o kierunku matematyczno-fizycznym – mówi ojciec – potem pójdzie na uniwersytet, poświęci się karierze naukowej, zostanie asystentem, będzie stawiał śmiałe hipotezy, sprawdzał je na komputerach, pisał dla nich specjalistyczne programy…
    - Co??? Ma zostać programistą?! Nigdy! – oburzyła się matka – Skończy akademię muzyczną w klasie fortepianu, będzie występował na międzynarodowych konkursach, będzie poszukiwał nowych form, nowych brzmień, będzie je obrabiał na komputerach, pisał wyrafinowane programy…
    - Co??? Ma zostać programistą?! Nigdy! – oburzył się ojciec.
    - Przestańcie robić ten hałas! – powiedział syn wychodząc ze swojego pokoju – Szkołę rzuciłem, z muzycznej mnie wywalili…
    - Bój się Boga, synku, co ty będziesz robił? – jęknęli rodzice.
    - Będę programistą. (more…)

  • 1 komentarz
  • W kategoriach: Humor
  • Kategorie