W dniach 20-22 listopada 2006 mój pracodawca (poza własną działalnością pracuję w GUSie) wydelegował mnie na kurs programowania w Javie. Kurs był prowadzony przez Tomasza Łabuza z firmy CSS – bardzo fajny gość, znający się na rzeczy i umiejący przekazywać wiedzę. Szkoda tylko, że program szkolenia obejmował materiał na który należałoby przeznaczyć jakieś 10-14 dni a kazano nam to przerobić w 2 i pół dnia. Efekt jest taki, że większość osób uczestniczących w szkoleniu, pomimo wysokich kompetencji Pana Tomasza, nie wyniosło ze szkolenia nic (jeśli nie liczyć firmowego długopisu i notatnika ;-)).

Mi udało się przyswoić nieco podstaw, więc może usiądę i pójdę za ciosem, chociaż ostatnio bardziej przygotowywałem się do zgłębienia tajników .NETa…

A z drugiej strony to szkolenie z Javy to i tak było wartościowe – dla odmiany kiedyś GUS wpakował mnie (starego PHP-owca!) na szkolenie pt. “Podstawy budowania aplikacji internetowych i intranetowych” (też prowadzone przez CSS). Generalnie to szkolenie to były po prostu podstawy HTML i PHP. Człowiek, który to prowadził przeczył sam sobie i gubił się we własnych wywodach. :-) Żenada!